Wykres funkcji gawędziarza

Jeden z najoryginalniejszych amerykańskich prozaików, Kurt Vonnegut, w swojej pracy magisterskiej postawił tezę, że opowieści mają kształt. Praca została odrzucona. Jako niepoważna. Dziś wiemy, że miał rację. Wszystkie opowieści możemy rozrysować.

 

Kurt Vonnegut w 1995 r.

 

e(t)

Zagadkowo wyglądająca (dla humanistów) matematyczna funkcja e(t) jest po prostu skrótem oznaczającym emocjonalny stan bohatera [e] zmieniający się w czasie trwania opowieści [t]. Im wyżej sięga linia, tym szczęśliwszy jest nasz bohater i na odwrót, im niżej opada w tym gorszej znajduje się sytuacji. Vonnegut wyróżnił trzy podstawowe typy opowieści: „Człowiek w tarapatach” (Man in a Hole), „Chłopak spotyka dziewczynę” (Boy Meets Girl) i „Kopciuszek” (Cinderella).

 

Człowiek w tarapatach

Jeden z najpopularniejszych typów opowieści w branży filmowej. Hollywood szczególnie upodobało sobie ten rodzaj historii bo odbiorcy ich produkcji to przede wszystkim chłopcy/mężczyźni, a historie o pokonywaniu życiowych trudności świetnie do takiego odbiorcy trafiają.

Opowieść rozpoczynamy od przedstawienia dość zwyczajnego życia dość zwyczajnego człowieka w dość zwyczajnym miejscu. Takie życie może jest szare, ale wystarczająco komfortowe aby niczego nie zmieniać. Bohaterem może być nauczyciel akademicki wykładający historię (Indiana Jones); szary programista z korporacji (Matrix); kolejny nastolatek wychowywany przez wujostwo, tym razem pustynnej planecie (Gwiezdne wojny).

I nagle przytrafia się katastrofa. Coś/ktoś pozbawia ich dotychczasowych wygód. Dotarcie do legendarnych artefaktów nie jest prostym zadaniem; ciekawski programista całkowicie porzuca dotychczasowe życie; po śmierci wujostwa, chłopak dołącza do międzygwiezdnej partyzantki. Czyli bohater wpada w tarapaty. Teraz opowieść skupia się na pokonywaniu trudności i starań w odzyskanie komfortu, już nie starego, bo to nie jest możliwe, ale jakieś rodzaju nowego spokoju ducha. Oczywiście zdobyte doświadczenie sprawi, że bohater będzie na wyższym poziomie szczęścia niż wcześniej.

W przykładach które wymieniłem, bohaterzy mają ułatwione zadanie – bo są dalecy od przeciętności, to dlatego, że amerykańscy scenarzyści uwielbiają bohaterów, którzy są bigger than life, a tacy dają też gwarancję happy-endu.

 

Chłopak spotyka dziewczynę

Romanse. I wszystko jasne. Ten typ historii zaczyna się w jałowym , szarym momencie życia bohatera. Tak szarym i przykrym, że niewiele brakuje aby popaść w depresję (albo przynajmniej złapać jakiegoś doła). Tak zaczyna się Bezsenność w Seattle – chłopiec dzwoni do radia szukając żony dla swojego ojca; w Lepiej być nie może ekscentrycznego pisarza unikają wszyscy znajomi;  a w Dziewczynie na moście bohaterka chce popełnić samobójstwo.

I oto monotonia ich dnia codziennego zostaje przerwana spotkaniem osoby, dzięki której doświadczają czegoś pięknego. Z samotnym ojcem kontaktuje się zaręczona dziewczyna;  pisarza toleruje jedynie kelnerka z problemami; a na moście pojawia się cyrkowiec proponujący dziewczynie pracę asystentki.

Ale droga do szczęścia jest wyboista. Dziewczyna ma wyjść za innego, rogata dusza pisarza ciągle coś psuje, a pracę w cyrku utrudnia pojawiająca się namiętność. W niektórych historiach problemy zsyła los, niekorzystny zbieg okoliczności,  czasem to ludzie sprzeciwiają się ich szczęściu (Romeo i Julia), a czasem sami są temu winni. Najważniejsze, że w trakcie opowieści orientują się, że jednak nie mogą żyć bez siebie, pokonują przeszkody i zostają ze sobą już na zawsze żyjąc długo i szczęśliwie (no, może w Romeo i Julii nie jest to takie oczywiste).

 

Kopciuszek

Historie w typie Kopciuszka zaczynają się w zdecydowanie nieprzyjemnych okolicznościach. Główny bohater albo nie ma wpływu na swoją sytuację, albo wszelkie jego starania są niweczone.  Dopiero pomoc z zewnątrz pozwala wyjść na prostą. Ale nie na długo. W mgnieniu wszystko traci i wraca do dawnego życia. Na szczęście jakaś pozytywna cecha bohatera została ujawniona i dzięki niej los się odwróci.

Film Przypadkowy bohater z Dustinem Hoffmanem to także historia Kopciuszka. Drobny złodziejaszek grany przez Hoffmana ratuje ludzi z płonącego samolotu, przy okazji zabiera kilka kart kredytowych i cichaczem opuszcza miejsce katastrofy. Tak zdobyte pieniądze nieco poprawiają mu sytuację, ale przez swoją nonszalancję nie zauważa, że za bohaterski czyn otrzymałby bardzo wysoką nagrodę, co wykorzystuje znajomy bezdomny.

Historia Kopciuszka to też historia Biblijna. Człowiek otrzymuje od Stwórcy Raj, ale przez swoje zachowanie zostaje z niego wygnany. Następnie żyje na Ziemi odkupując swoje grzechy aby po śmierci znowu zaznać szczęścia.

 

Która to szufladka?

To były trzy najpopularniejsze typy opowieści. Ich powszechność zawdzięczają zapewne szczęśliwym zakończeniom. No właśnie. A przecież nie wszystkie historie tak się kończą.

Np. Proces Kafki nie pasuje do żadnego z powyższych schematów – to historia, która zaczyna się od kłopotów bohatera, a kończy jego śmiercią.

Podobnie z Hamletem Szekspira – sztuka nie dąży ani do złego, ani dobrego stanu, choć sam Vonnegut twierdził, że to kolejna wersja Kopciuszka, tylko że bohaterem jest mężczyzna. Dobrą wróżką jest tutaj duch ojca, ale jego pojawienie się nie poprawia sytuacji jak Kopciuszkowi. Zresztą też nie pogarsza . Takich wydarzeń, które mimo swojej dramaturgii nie zmieniają sytuacji bohatera jest w sztuce wiele- stąd problem z zaszufladkowaniem Hamleta.

Sam Vonnegut był na tyle świadomy schematów, że mógł swobodnie je łamać i tworzyć oryginalne dzieła. Czego i Tobie życzę.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *